To nie była paszcza lwa… moje spotkanie na szczycie w Empiku

Dziesięcioletnie doświadczenie w byciu wydawcą, ale również pisarzem, współpracującym z innymi wydawnictwami może prowadzić do sytuacji „wiem wszystko” albo przynajmniej „wiem dużo”. Zewsząd się słyszy: empik zły, empik to i tamto* (*to „to i tamto” doskonale znacie). Ostatnio bardzo fajny i mega obszerny materiał na ten temat m.in. na podstawie własnych doświadczeń jako autora, którego wydawca współpracuje z empikiem, opublikował Michał Szafrański na swoim blogu Jak oszczędzać pieniądze (blog polecam całym sercem).

A ja zauważyłam, że mamy duży problem. Na początku myślałam, że problem dotyczy selfiaków, czyli autorów, którzy wydają się samodzielnie oraz małych wydawców, takich jak Papierowy Motyl, ale okazało się, że duzi też się z nim często spotykają. Tym problemem, który prowadzi do kolejnych, jest transparentność. No bo Empik jest. Książki w nim są. I? Co dalej. Dalej są mity, pogłoski, oskarżenia, niespełnione pragnienia – zrymowałam, niczym Eminem. Pytanie, czy nam to odpowiada? Najwyraźniej wszystkim to odpowiada. Mnie nie.

Postanowiłam skontaktować się z zarządem Empiku i naświetlić problem, jaki widzę. Nie, empik mnie nie olał. Empik się ze mną spotkał i porozmawiał. I wiecie co? To nie była paszcza lwa. Powiem na razie tylko tyle: wypracowaliśmy wspólnie krok nr 1: TRANSPARENTNOŚĆ i KOMUNIKACJA. Empik przygotuje dla twórców i wydawców instrukcję użytkownika  – czyli materiał, z którego jasno będzie wynikało co i jak można zrobić z empikiem, jakie kroki należy podjąć za pośrednictwem wydawcy, hurtowni, czy bezpośrednio, jakie to są podmioty i jak się wszystko odbywa. Czy będzie to e-book do bezpłatnego pobrania przez zainteresowanych, czy inne narzędzie, z pewnością pomoże połapać się w TYM WSZYSTKIM.

Kolejne kroki też będą. Problem został dostrzeżony. A na spotkaniu znów pojawił się zwrot „autor świadomy”, och jak ja lubię to określenie. Byłam pewna, że sama to wymyśliłam, ale okazuje się, że nie tylko. A kim jest taki autor? Chcącym wiedzieć jak może spełnić swoje marzenia. Tylko tyle i aż tyle. No cóż, wypatrujcie wyciągnięcia ręki przez Empik. Ja już wiem więcej.

Marika

Komentarze zostały zablokowane.