Jak wpaść na genialny pomysł? 5 niezawodnych sposobów!

Moja koleżanka świetnie pisze. I cudownie opowiada, prowadzi wciągahącą narrację i wydawało mi się, że nie miewa żadnych problemów pisarskich. Aż tu nagle zwróciła się do mnie z pytanie: Czy miewasz problemy z pomysłami? Nie musiałam się nawet zastanawiać nad odpowiedzią. Zaśmiałam się tylko, bo odebrałam jej pytanie jako żart, a nie poważny dylemat. Jej mina jednak szybko uświadomiła mnie, że w tym momencie raczej nie powinnam się śmiać. Jeśli nie jesteś typem: „pomysł goni pomysł, a ty nie wiesz za który się zabrać” i zdarza ci się przestój, bo chcesz pisać, ale szukasz pomysłu, przeczytaj pięć sposobów łapaczy pomysłów! Są wyjątkowo proste, sprawdzone i działają zawsze, bez wyjątków. Jak wpaść na genialny pomysł? 5 niezawodnych sposobów!

1. W Związku Radzieckim popularne było powiedzonko wodza rewolucji Lenina, który notorycznie powtarzał „Uczyć się, uczyć i jeszcze raz uczyć!”. Tą odezwą do narodu zasłynął i rację oczywiście miał. W naszym przypadku można by zmienić ten slogan na „Czytać, czytać i jeszcze raz czytać”. Brzmi banalnie? Owsze, ale działa. Kiedy mam kryzys pisarki, nie wiem o czym właściwie mam opowiedzieć, albo mam określony temat, lecz nie mam sprecyzowanego pomysłu na konkretny wątek sięgam po książkę lub dwie, albo osiem. I daję sobie przyzwolenie na „wchłanianie” literatury, by móc później „oddać” światu z nawiązką. Przy czytaniu, pomysły się same pojawiają. Na zasadzie podobieństwa lub wręcz przeciwnie – kontrastu! Nie bój się, że wpadniesz na podobny pomysł do pisarza, którego książkę właśnie trzymasz w rękach. Nic dwa razy się nie zdarza!

2. Co mnie kręci, co mnie podnieca? Ten cytat jest doskonałym pytaniem, które należy zadać samemu sobie, albo też innym, w zależności od tego kogo akurta masz pod ręką. Zastanów się jakie książki lubisz czytać, dlaczego akurat te, a nie inne, co jest w nich szczególnego, jaki mają oryginalny pomysł, a co bardzo podobnego do innych, co zwróciło szczególną uwagę, co zaimponowało, czy coś zainspirowało, co wniosło nowego? Zobacz, jedno pytanie, które wygenerowało kolejnych kilka. A to jeszcze nie wszystko. Podejdź szerzej do tematu: odsuń literaturę i zajmij się innymi aspektami, pojawiającymi się w twoim życiu. Lubisz taniec, karate, basen, owady? Nawet jeśli nie lubisz nic, zastanów się dlaczego i jak to wpływa na twoje życie? Przecież w tego też może powstać niezły temat! Spórbuj.

3. Oczy i uszy szeroko otwarte – gdy przyświeca nam ten cel, zwłaszcza gdy stoimy w kolejce, mogą się zadziać cudowne olśnienia. Wiem z własnego oczywiście doświadczenia. Szczebiot nastolatek w Starbugsie, pogwizdywania majstrów z rusztowań i odzywki, wymiana ploteczek w kolejce do lekarza niosą ze sobą niezwykłe inspiracje. Nie zamykaj się na to, co oferuje ci Wszeschświat. jakkolwiek to brzmi, w tym przypadku warto otworzyć się na podejście: „Co mi dziś przyniesie dzień” i uważnie się przyglądać wszystkiemu i wszystkim, których napotykamy na swojej drodze.

4. Co by było gdyby? To podstawowe pytanie każdego twórcy. Jest znakomite, ponieważ pozwala spojrzeć na temat, który wydaje ci się mało atrakcyjny z innej perspektywy. Możesz zadawać to pytanie tak długo, aż wreszcie dojdziesz do interesującego cię wniosku. Efekty zaskakują!

5. Kobieta czy mężczyzna? To podejście jest chyba najbardziej inspirujące i kreatywne, a dotyczyć może już powstałego materiału, z którego nie jesteś w pełni zadowolony. Zdarza się tak, że niby pomysł jest w porządku, ale coś jednak zgrzyta. Tylko co? Pomocne może się okazać zmiana bohatera. Nie chodzi o zmianę jego fryzury czy ubioru, ani nawet cechy charakteru. Zaszalej, zmień jego na nią, pomyśl nad zmianą tożsamości, miesjca zamieszkania, przenosząc na przykład babcię klozetową na plantację marichuany na Nowej Zelandii i zobacz co z tego wyniknie.

Powyższe pięć sposobów radzenia sobie z brakiem pomysłów pobudzą twoją kreatywność. Nie zapominaj o jeszcze jednej sztuczce. Miej wszędzie ze sobą notes. Nasza pamięć niestety nie jest niezawodna. A pomysły czają się zazwyczaj w najmniej oczekiwanych miejscach.

Photo by rawpixel.com on Unsplash

Komentarze zostały zablokowane.