„Za zakrętem” Marika Krajniewska

Za zakrętem Marika Krajniewska

Kilka lat ogromnego bólu i wspomnień. Wcześniej na wielu rzeczach im zależało, widziały, jak dookoła toczyło się życie. Ale w jednej chwili ich świat rozpadł się na kawałki. Anna i Irina – główne bohaterki powieści Krajniewskiej „Za zakrętem” – przeżyły dramat utraty ukochanych dzieci. Ta tragedia początkowo je podzieliła, zrodziła nienawiść kobiet wobec siebie. Jednak wkrótce okazało się, że tylko one potrafią zrozumieć się nawzajem. Z czasem Anna i Irina stawały się sobie coraz bliższe, a ich niechęć stopniowo przerodziła się w przyjaźń. Wspólne cierpienie stworzyło dziwny, nieraz toksyczny, siostrzany związek obu kobiet, którego nie sposób zrozumieć, nie będąc w ich sytuacji. Jest on dla nich równocześnie zbawienny i zgubny. Czy będą umiały pokonać własne cierpienie i znaleźć wyjście z sytuacji, w jakiej się znalazły?

„Za zakrętem” to książka o dramatycznych sytuacjach w życiu i o jego wyzwaniach. Ta niezwykła historia dwóch kobiet jest bogata w emocje i momenty, które zmuszają do refleksji i wzruszeń. Czytelnik patrzy na świat przez pryzmat ekstremalnej sytuacji, w jakiej znalazły się bohaterki książki i zadaje sobie pytania „Czy nienawiść może przerodzić się w przyjaźń?”, „Jak można pokonać ból po stracie dziecka?”. Stara się także dociec, co czeka obie kobiety za tytułowym zakrętem…

Powieść „Za zakrętem” ma jeszcze jednego głównego bohatera – Petersburg, w którym mieszkają obie kobiety i gdzie rozgrywa się akcja książki. Marika Krajniewska bardzo realistycznie i z ogromną dbałością o detale, które otaczają bohaterów, opisała swoje rodzinne miasto. Pokazała czytelnikowi współczesną Rosję, jakiej nie pozna z pierwszych stron gazet. To kraj samotnych kobiet. Mężczyźni piją, albo giną w wypadkach, zdarza się też, że traci się dzieci… Dzięki tej książce możemy dowiedzieć się, nie tylko o tym, jak żyje się we współczesnej Rosji, ale też poznać nieco jej kultury, choćby dzięki wizytom głównych bohaterek w Ermitażu – muzeum kultury i sztuki w Petersburgu, największym w Rosji i jednym z największych na świecie.

Książka, która budzi emocje

Lubimy okazywać emocje – śmiać się, złościć, wzruszać czy narzekać. Lekturą, która dostarczy czytelnikowi wielu przeżyć jest książka Mariki Krajniewskiej „Za zakrętem”.

Od dawna wiadomo, że książka działa kojąco, pomaga nie tylko zrelaksować się i zapomnieć o codzienności, ale też złagodzić cierpienia, rozwiązywać problemy, poprawić samopoczucie, zrozumieć siebie i innych, przywrócić równowagę wewnętrzną, pokonać własne lęki, rozwijać uczucia i zdolność do empatii.

Powieścią, obok której nie można przejść obojętnie, jest nowa książka Mariki Krajniewskiej „Za zakrętem”. Anna i Irina – główne bohaterki tej historii – przeżyły dramat utraty ukochanych dzieci. Kontynuowanie własnego życia wydaje się osieroconym matkom w tej sytuacji wręcz niemożliwe. A jednak trwają, mimo tego, że ich świat rozpadł się na kawałki, a cisza wdarła się do ich domów, że przestały czuć, widzieć, jak dookoła toczy się życie, że przestało im na czymkolwiek zależeć. Tylko siostrzano-przyjacielski układ, w jakim znalazły się obie kobiety, pomaga im przetrwać ten czas pustki i żalu. Czy będą potrafiły wrócić do życia i odnaleźć w nim na nowo sens, spokój, a nawet radość?

Powieść Krajniewskiej wywołuje bardzo silne emocje. Nie jest to książka, która przygotowuje do spotkania ze śmiercią, bo na to nie da się przygotować, ale jest to historia, która oswaja ze śmiercią. Osobom przeżywającym stratę i smutek może przynieść ulgę, skłonić do refleksji. „Za zakrętem” dostarcza skrajnych, bolesnych przeżyć. Trudno nie współczuć Annie i Irinie, nie przeżywać razem z nimi ich dramatu, nie wzruszać się, przerzucając kolejne strony powieści Krajniewskiej. Czytelnik patrzy na świat przez pryzmat ekstremalnej sytuacji, w jakiej znalazły się bohaterki książki, zastanawia się, jak można pokonać ból po stracie dziecka i stara się dociec, co czeka obie kobiety za tytułowym zakrętem… Ta książka wywołuje empatię i wrażliwość na ludzkie cierpienie, powoduje, że zastanawiając się nad życiem, odkrywamy wiedzę o sobie. I na tym właśnie polega siła tej poruszającej historii.

Jak wynika z badań, przeprowadzonych w tym roku przez Instytutu Badania Opinii i Rynku Pentor, jesteśmy bardzo emocjonalnym narodem. Łatwo się irytujemy, wzruszamy, wyjątkowo często śmiejemy, ale też lubimy narzekać. Bardziej skłonne do wzruszeń kobiety płaczą na ślubach, pogrzebach, podczas narodzin dziecka, czy oglądania filmów, natomiast twardzi mężczyźni okazują emocje głównie przy śledzeniu wydarzeń sportowych lub prowadzeniu samochodu. Jeżeli chcemy poczuć silne emocje, sięgnijmy po powieść Mariki Krajniewskiej „Za zakrętem”. To książka, która nie pozostawi czytelnika obojętnym.

Marika Krajniewska ofiarowała nam powiesć o Rosji jakiej nie poznamy z pierwszych stron gazet. To kraj samotnych kobiet. Mężczyzn wczesnie zabiera wódka lub wypadek. Bywa, że traci się też dzieci. Bohaterki tej powiesci, mieszkanki współczesnego Petersburga, połączył wspólny ból. Czy będą potrafiły przekroczyć poza krąg cierpienia?

Anna Nasiłowska


ISBN: 978-83-62222-16-2
Stron: 150
Wydanie: 2010

Komentarze zostały zablokowane.