Co zrobić, by pewnie stanąć na pisarskiej drodze? Trzy kroki do sukcesu.


Mam przyjaciela z dzieciństwa, z którym kojarzą mi się weekendowe wypady na biegówki na pobliskie trasy narciarskie, ból odmrożonych stóp po kilkugodzinnej jeździe na łyżwach, który witaliśmy z radością, popijając rozgrzewającą herbatę z konfiturą, długie rozmowy o wszystkim i o niczym i snucie planów na przyszłość. I oto przyszłośc nadeszła. Moja, w której robię co kocham. Jego, w której osiągnął taki poziom finansowy, przy którym nie musi robić nic. I niedawno pojawiło się pytanie: kto ma lepiej? Wyszło nam, że ja.

Gdy masz swoją pasję, oddajesz się jej codziennie z ekscytacją, dreszczykiem emocji, ogromną chęcią, bez znudzenia i rezygnacji. Ta pasja cię napędza do działania. A nie ty napędzasz coś, co może przynieść ci pieniądze, ale niekoniecznie radość.

Tak powiedział mój przyjaciel z dzieciństwa i się zasmucił, bo choć nie musi nic robić w życiu, to czuje ogromną pustkę, bo nie wie jaką pasją żyć. Moje pisanie długo pozostawało w sferze „ubzdurała sobie coś” albo „fanaberie”, no czasem „tak się sobie bawisz”. Te zwroty padały od najbliższych, z otoczenia i doszło do tego, że się swojej pasji wstydziłam. A potem nie umiałam dać sobie przyzwolenia, by to, co napisałam pokazać światu. Z tego drugiego szybko się wyleczyłam, zdobywając kierunkowe wykształcenie, ale z tym pierwszym nie szło tak łatwo.

Okazuje się, że wiele osób zamiast wsłuchać się w swoją pasję i oddać się jej bez reszty, z radością i wiarą w siebie i własne możliwości, zadręcza się myślami: „po co to komu?” w efekcie blokując się na własną kreację. Co zrobić, aby pewnie stanąć na drodze do pisania? Oto trzy kroki do sukcesu:

Krok 1. Po co piszemy?
Uświadomienie potrzeby pisania pomaga w przelewaniu myśli na papier, ale również korzystnie wpływa na zwalczenie cudzych przekonań dotyczących zawodu pisarza. Pomaga wyrobić nowe, wzmacniające przekonanie o tym, że to konkretne zajęcie jest mi potrzebne i wspiera mój rozwój. Dlaczego więc piszesz? Jaki masz ku temu powód? Pamiętaj, każdy powód jest ważny i wart uwagi.

Z serca – „Wydaje się bowiem […] że piszemy nie palcami, lecz całą swą osobą. Nerw, który zawiaduje piórem, okręca się wokół każdego włókna naszej istoty, przewleka przez serce, przenika wątrobę.” Virginia Woolf – pisanie z potrzeby serca;

Opowiadacz – „Do literatury pcha życie” Leszek Szaruga – chęć opowiedzenia historii – przeżycia, obserwacje, doświadczenia;

Pan i władca – tworzenie bohaterów, kierowanie ich wyborami, kreacja świata;

Zabawa – interesujący sposób na spędzenie czasu;

Rozwijanie osobowości – ćwiczenia kreatywności, praca nad warsztatem;

Terapia – pisanie jako rodzaj autoterapii, pamiętniki, dzienniki, listy, narrator-główny bohater;

Pomysł na życie – zawód pisarz.

Krok 2 Łatwo czy trudno?
Określenie problemu, z jakim zmagasz się podczas kreowania literackiej rzeczywistości osadzi cię w rzeczywistości pisarskiej. Pomocni tu będą znani twórcy, którzy tak samo jak ty, napotykają na swojej drodze pisarskie problemy. To nic nowego, ani nic nieprawidłowego. Znając swoje słabsze strony, będziesz mógł się nimi zaopiekować. Tak jak schorowanym pupilkiem, o którego dbasz, by szybko doszedł do zdrowia. A gdy to zrobisz, podświadomie zaufasz w to, że jesteś na właściwej drodze – drodze pisarza.

„Pisanie nie polega jedynie na wyrażaniu myśli, to także głęboka zaduma nad wymową każdego słowa”. Paulo Coelho – Jeśli twoją zmorą jest zastanawianie się nad każdym użytym słowem, wiedz, że nie tylko ty to robisz. Pisanie to sztuka wyboru, doskonale to wiedzą korektorzy i redaktorzy. Nie traktuj tego jako problem. Pobaw się słowami, a gdy nie będziesz mógł się zdecydować jakich użyć w określonym miejscu swojej książki, zrób eksperyment: znajdź co najmniej pięć komicznych słów na określenie tego, co chcesz powiedzieć, ale nie wiesz jak. To ćwiczenie pomoże rozbudzić twoją kreatywność i spojrzeć na tekst z innej perspektywy. Nie mówiąc już o tym, że śmiejąc się z własnych pomysłów rozluźnisz się i zabawisz.

„Księżyc i łzy – to nie wystarcza, by pisać wrażliwie.” Georg Christoph Lichtenberg – emocje są potrzebne, jeśli uważasz, że twoje teksty są suche i pozbawione emocji, a chciałbyś jednak takie wywoływać w czytelnikach, spójrz na bohaterów jak na swoich najlepszych kumpli. Weź dykttafon i zagadaj do nich. Do każdego z osobna. Porusz jakiś błachy temat, nie związany z książką i zobacz jak potoczy się wasz dialog. A potem zapytaj go co mu leży na sercu. Pozwól sobie na niekontrolowane udizelanie odpowiedzi w jego imieniu. Gdy odsłuchasz nagrania, będziesz zdziwiony. Teraz nadszedł czas na przeczytanie tekstu książki po to, by wprowadić zmiany. Będziesz wiedział gdzie trzeba doszlifować tekst, aby był bardziej emocjonalny.

„Skąd bierze się moja pokora? A stąd, że zasiadam do stawiania znaczków na papierze w nadziei, że coś wyrażę, umiem na tym spędzać całe dnie, ale kiedy postawię kropkę, widzę, że nie wyraziłem nic.” Czesław Miłosz – przesłanie, nauka, morał, wiedza – czy przekazałem istotę opowieści? Dobre pytanie, na które pomoże odpowiedzieć napisanie longlinu. To jedno zdanie, w którym zawarty jest sens całej książki. Niemożliwe? Ależ tak, da się to zrobić. A jeśli się da, to znaczy, że przekazałeś w książce wszystko to, na czym ci zależało.

„Umiejętność pisarska zasadza się na sztuce wykreślania.” Gotthold Ephraim Lessing – lanie wody czy potrzebne nagromadzenie opisów. Co za dużo to nie zdrowo. W tej sytuacji to powiedzonko sprawdza się doskonale. Kto pamięta „Nad Niemnem”? A kto pamięta opisy przyrody w tejże pozycji? Choć miłośników obszernych opisów jest wielu, jednak warto nauczyć się sztuki wykreślania. Jeśli coś nie napędza akcji, nie określa bohatera, ani nie tłumaczy jego decyzji i zachować, wylatuje.

Chcę, ale nie mogę – brak weny. Tu nie ma cytatu, ponieważ każdy twórca przez to przechodzi. Daj sobie na to przyzwolenie. Pokocha wręcz ten stan. Czytaj wtedy dużo, bo czym jest brak weny? Brakiem wdechu. Pisanie z kolei jest wydechem. A kiedyś przecież trzeba zaczerpnąć świeżego powietrza.

Krok 3. Na pomoc!

Gdy miewasz kryzysy, zastanów się jak możesz sobie pomóc. Weź sprawy w swoje ręce, nie marudź, że pisanie nie idzie, bo jeszcze sobie pójdzie gdzie raki zimują i co wtedy z twoją pasją? Oto sposoby radzenia z problemami, czyli co zrobić, żeby móc pisać:

Żegnamy wewnętrznego krytyka – nie myślimy, czy to co piszemy jest coś warte;

Ćwiczenia rozluźniające – joga, medytacja, pozytywne myślenia, muzyka relaksacyjna;

Właściwe miejsce – biurko, oświetlenie, wspomagacze, ulubione rzeczy itd.;

Eliminowanie rozpraszających bodźców – hałas, otoczenie (kuchenka, pralka, budzik, telewizja itd.), rozmowy w otoczeniu itd.;

Stała gotowość do przyjęcia natchnienia – notes, dyktafon w pogotowiu;

Rytuał pisania – systematyczność bez względu na ilość;

WDECH I WYDECH – aby pisać trzeba czytać!

Przejdź trzy kroki i zaufaj, że skoro pomyślałeś o pisaniu, to znaczy, że jesteś na to gotowy.

Photo by Matthew LeJune on Unsplash

Komentarze zostały zablokowane.